OSP w Kruszwicy Mieczysław Musiałowski Ochotnicza Straż Pożarna w Kruszwicy Ochotnicza Straż Pożarna w Kruszwicy, jej członkowie, osiągnięcia, historia, wyposażenie. 2009 - 2017 1024 polski ===============

oo
ooo
ooo
emblemat OSP w Kruszwicy
ksrg
menu

Mapa Kruszwicy




TOKSYCZNA     ROŚLINA

barszcz Sosnowskiego     i
barszcz Olbrzymi - Mantegazziego

Placówki medyczne notują co raz więcej poparzeń barszczem, rocznie może być ich nawet tysiąc. Co roku rejestrowane są kolejne siedliska barszczu, jest już ich około półtora tysiąca w całym kraju.

Pod tą niewinną nazwą kryje się bardzo niebezpieczna roślina ( chwast), który po bezpośrednim kontakcie (dotknięcie) powodować może dotkliwe oparzenia II, a nawet III stopnia, których rany mogą utrzymywać się nawet przez wiele lat.

Najbardziej niebezpieczna jest w drugiej połowie lipca, kiedy kwitnie. Szkodliwe działanie rośliny poprzez parzący meszek nasila się pod wpływem wysokich temperatur oraz rosnącej wilgotności powietrza. Znane są również przypadki podrażnienia skóry i śluzówek przechodząc obok tzn. wiatr roznosi pyłki równie toksyczne jak i sok.
Roślina ma działanie toksyczne i alergizujące, oraz prawdopodobieństwo przyczyniania się do powstawania nowotworów skóry.

Roślina jest szczególnie niebezpieczna dla małych dzieci, zwierząt i nieświadomych zagrożenia ludzi.

Poniżej zdjęcie pokazujące różnice w kształcie liścia.
z lewej Barszcz Sosnowskiego z prawej równie toksyczny Barszcz Mantegazziego

Objawy

Ślady po oparzeniu i ból niekiedy występują po kilku godzinach a nawet dopiero na drugi / trzeci dzień od kontaktu. Dotknięcie gołą skórą liścia lub łodygi spowoduje bardzo trudno gojące się rany. Skóra wygląda jakby ktoś ją oblał kwasem solnym! Stan zapalny utrzymuje się przez kilka dni, po czym plamy ciemnieją (zmienia kolor z czerwonego na czarny). Ich proces gojenia jest długotrwały i może trwać nawet KILKA LAT(!). Kontakt z rośliną może powodować również zapalenie krtani, spojówek, nudności, bole głowy, wymioty.

Oczywistym jest, że intensywność reakcji jest zależna od wrażliwości osoby poparzonej, jednak mają na nią wpływ także wilgotność powietrza, temperatura i stopień potliwości osoby poparzonej.

Z strony rośliny toksyczność i jej koncentracja wposzczególnych jej częściach może być różna w zależności od pory roku i warunków środowiskowych. U zwierząt może spowodować podrażnienie przewodu pokarmowego, biegunkę, nudności, a nawet krwotoki wewnętrzne.

Co należy robić w przypadku poparzenia barszczem ?

W przypadku bezpośredniego kontaktu z kaukaskimi barszczami należy niezwłocznie umyć skórę zimną wodą z mydłem tak, by usunąć z jej powierzchni sok rośliny, a następnie chronić ranę przed promieniami słonecznymi przez przynajmniej 48 h nawet, jeśli w tym czasie nie pojawiają się żadne objawy. W sytuacji, w której stosowanie osłon jest niemożliwe, wskazana jest aplikacja preparatów przeciwsłonecznych, np. kremów z silnym filtrem anty-UV. Jeżeli wystąpi opuchlizna i reakcja zapalna, w celu złagodzenia symptomów można zastosować okłady z mokrych kompresów lub lodu, doustnie - wapno, lub leki antyhistaminowe. Skuteczne może okazać się również stosowanie środków zawierających sól srebrową sulfadiazyny. Istnieją natomiast wątpliwości, co do stosowania na rany powstałe w omawiany sposób naskórnych preparatów sterydowych (np. hydrokortyzon). Niektóre badania dowodzą, że terapia ta może nasilać objawy i wywoływać skutek odwrotny do pożądanego.

Niezwłocznie udać się do lekarza.
W wiekszości przypadków rana jest jączaca i nie gojąca się wymagana jest interwencja chiruriczna. Wycięcie martwej, podrażnionej tkanki i przeszczep skóry.

Jakie leki mogą pomóc na poparzenia barszczem Sosnowskiego?

MECORTOLON N - krem, maść; przeciwdziała reakcjom uczuleniowym i łagodzi je; przynosi ulgę w procesach zapalnych skóry i świądzie. Krem nadaje się do leczenia wilgotnych zmian skórnych, natomiast maść jest odpowiednia do leczenia suchych łuszczących się zmian skórnych.
ARGOSULFAN- krem, który przyspiesza gojenie się oparzeń, owrzodzeń podudzi (skutecznie zabezpieczając je przed zakażeniem), likwiduje ból i swędzenie w ranie. Jest dobrze tolerowany zarówno w przypadku leczenia ran oparzeniowych, jak i powstałych na tle troficznym owrzodzeń skóry.

Postępowanie

Pamiętajmy, aby unikać bezpośredniego kontaktu z tą rośliną. Nie dotykać !
W okresie kwitnienia podchodzić do rośliny zgodnie z kierunkiem wiatru. W trakcie prac przy tej toksycznej roślinie należy chronić skórę, ubierając się szczelnie, najlepiej w strój z materiałów syntetycznych, wodoodpornych, w tym rękawice z długimi rękawami i okulary ochronne.

Teren wokół zabezpieczyć przed dziećmi i natychmiast zgłaszać siedliska roślin do urzędu gminy!

Dlaczego
barszcz Sosnowskiego i olbrzymi są tak niebezpieczne ?

Szkodliwe właściwości ujawniają się w wysokich temperaturach i przy dużej wilgotności powietrza. Sok tej rośliny zawiera związki chemiczne zwane furanokumarynami. Są one obecne w całej roślinie, łącznie z pokrywającymi liście i łodygi włoskami. Przy silnym nasłonecznieniu pod wpływem ultrafioletu furanokumaryny ulęgają przemianom i powstają z nich substancje o silnie parzącym działaniu. Zjawisko takie nazywane jest fototoksycznością. Konkretnie są to fotosyntezujące psoraleny (5-MOP i 8-MOP).

Poparzenia powoduje zarówno kontakt z rośliną (uwaga, parzą wszystkie jej części!), jak i z jej sokiem. W miejscach poparzonych pod wpływem promieniowania pojawiają się bąble, przypominające te wywołane wysoką temperaturą, przechodzące czasem we wrzodziejące rany, a w najgorszych przypadkach nawet martwicę skóry. Poparzenia wywołane przez sok barszczu mogą też prowadzić do tzw. bielactwa, czyli zaniku pigmentu w skórze. Należy również pamiętać o tym, że w upalne dni rośliny wydzielają lotne olejki eteryczne, które wdychane w większych stężeniach mogą wywoływać zawroty głowy, wymioty, a nawet zaburzenia świadomości.
Dlatego rośliny te należy traktować z dużą ostrożnością, unikając w miarę możliwości wszelkiego kontaktu.

Gdzie spotykamy ?

Barszcz Sosnowskiego preferuje siedliska nieco wilgotne, o kwaśnym odczynie gleby, dlatego też często rośnie przy strumieniach, rzekach i na brzegach jezior, co dodatkowo ułatwia mu rozprzestrzenianie nasion. Spotykamy go również w lasach i parkach.

Z kolei drugi rodzaj tej rośliny, tzw. barszcz Olbrzymi - Mantegazziego, w połowie ubiegłego wieku zaczęto sadzić w ogrodach jako roślinę ozdobną. I jeden, i drugi barszcz obecnie można je już spotkać na terenie całej Polski.

Jak wygląda ?

Barszcz jest rośliną niezwykle okazałą. Jego łodygi, zakończone kwiatostanem w kształcie baldachu podobnego jak koper, osiągają często ponad 3,5 metra wysokości. Osadzone na mięsistych ogonkach pierzastodzielne liście mierzą nawet do 1,5 m średnicy. Dość często zarówno ogonki liści, jak i nasada pędu kwiatowego jest plamisto, lub jednolicie purpurowo zabarwiona. Cała roślina pokryta jest dość długimi i sztywnymi włoskami.

Zerwane i roztarte liście barszczu wydzielają zapach kumaryny.
Badania w latach 70 -tych gdy rozprowadzano ta roślinę wykazały u bydla skarmianego tym barszczem zapach mięsa (po uboju) podobny do anyżu.

Dodatkowe informacje

Barszcz Sosnowskiego (łac. Heracleum sosnowskyi) i barszcz Olbrzymi - Mantegazziego (łac. Heracleum mantegazzianum) są to rośliny jednoroczne. Rozmnaża się z siewu. Jeden baldach (kwiat) posiada kilkaset nasion. Rozsiewanych przy pomocy wiatru czy nurty kanału lub rzeki nawet na kilkaset metrów od korzenia. Nasionko w niesprzyjających warunkach do skiełkowania zachowuje swoje zdolności nawet do czterech lat, co znacząco utrudnia proces zwalczania tej rośliny.

Nie udowodniono dotychczas rozmnażania z podziału korzenia natomiast zaobserwowano, że roślina podcięta na poziomie ziemi odrośnie w tym samym sezonie wypuszczając kilka nowych łodyg.

Barszcz Sosnowskiego i Mantegazziego często mylone są z podobnymi roślinami z rodziny Heracleum lub z rodziny Apiaceae. Podobne to - barszcz zwyczajny (Heracleum sphondylium), barszcz syberyjski (Heracleum sphondylium ssp. Sibiricum), dzięgiel leśny (Angelica sylwestris), arcydzięgiel litwor (Angelica archangelica), lepiężnik (Petasites sp.) i gunnera olbrzymia (Gunnera manicata).
Przed zgłoszeniem PROSZĘ zapoznaj się z tabelką porównawczą:

Prawo

Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania alarmuje, że sytuacja z barszczem w Polsce jest na tyle poważna, że państwo powinno systemowo zająć się zwalczaniem tej rośliny. Zwalczanie barszczu jest konieczne bardziej niż w przypadku innych inwazyjnych gatunków roślin. Niekontrowany jego rozrost powoduje ogromne straty ekonomiczne.

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym. Umieszczono w nim na pozycji 4 i 5 barszcz Sosnowskiego i Mantegazziego. Zostały wpisane na listę ze względu na swój inwazyjny charakter oraz niebezpieczeństwo, jakie może stanowić dla ludzi i zwierząt. Umieszczenie tego gatunku w ww. rozporządzeniu jest związane z objęciem go zakazami zawartymi w art. 120 ust. 1 i 2 ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U.2009. 151.1220). W szczególności zakazują wprowadzanie do środowiska przyrodniczego, przemieszczanie w tym środowisku, sprowadzanie do kraju, przetrzymywanie, prowadzenie hodowli, rozmnażanie i sprzedaż na terenie kraju w przypadku tych gatunków są zabronione. Z punktu widzenia treści i zakresu, uderzające jest, że przepis art. 120 ustawy nie określa obowiązku zniszczenia roślin.

Z kolei nie niszcząc barszczu Sosnowskiego i barszczu olbrzymiego na swoim terenie, pozwalamy na jego rozmnażanie, co zgodnie z art. 131 pkt 10 ustawy o ochronie przyrody (Dz.U.2009. 151.1220) podlega karze aresztu lub grzywny.

W 2002 r. barszcz Sosnowskiego zostału względniony w "Klasyfikacji szkodliwych czynników biologicznych występujących wśrodowisku pracy oraz narażonych na nie grup zawodowych", jako czynnik zagrożenia zawodowego. Na skutek powyższego osoby, które podczas pracy uległy poparzeniomspowodowanym przez ten gatunek, mogą ubiegać się o zwiększone świadczenia z KRUS, czy ZUS z tytułu choroby zawodowej.

Zapis art.140 Kodeksu Cywilnego (ustawa z 23.4.1964 z p.zmianami) mówi - właściciel nieruchomości nie może naruszać zasad współżycia społecznego. Powinien też powstrzymywać się od działań, które zakłócałyby korzystanie z nieruchomości sąsiednich (art.144 kc), czyli powstrzymywać się od, tzw. imisji. Przez imisje doktryna prawa cywilnego rozumie szkodliwe oddziaływania na sąsiednie nieruchomości. Można za nie uznać również rozsiewanie kaukaskich barszczy na cudzą nieruchomość, jak i przenikanie na nią toksyn wytwarzanych przez rośliny rosnące na sąsiedniej nieruchomości.

Pomoc

Wiceminister zapowiedział dofinansowanie zwalczania barszczu sosnowskiego i olbrzymiego. Ministerstwo Środowiska we współpracy z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej prowadzi nabór wniosków o dofinansowanie projektów mających na celu inwentaryzację, monitoring, usuwanie inwazyjnych gatunków obcych w ramach programu "Ochrona różnorodności biologicznej i ekosystemów" finansowanego przez mechanizm finansowy oraz Norweski Mechanizm Finansowy.

Beneficjantami mogą być m.in. jednostki samorządu terytorialnego, instytucje publiczne oraz organizacje pozarządowe. W tym przypadku mogą to być również Lasy Państwowe i zarządcy dróg, a jeżeli są to drogi lokalne, to zazwyczaj także samorządy terytorialne. Ponadto można zwrócić się do właściwych wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej o wsparcie finansowe działań związanych z usuwaniem barszczu Sosnowskiego. Wystarczy podać gdzie konkretnie on występuje, w jakiej ilości i mieć pomysł na jego likwidację.

Siedliska występowania barszczu należy zgłaszać do urzędów gminy, gdyż zgodnie hierarchią urzędu publicznego to gminy powinny organizować i koordynować likwidację tej rośliny. Samorządy gminne jako właściwe do realizacji tych zadań mogą wnioskować o dofinansowanie. Mogą również w tym przypadku podejmować działania niekoniecznie na terenie, który należy tylko i wyłącznie do samorządów terytorialnych, ale także we współpracy z właścicielami nieruchomości, na ich terenie.

Przez ostatnie lata, barszcz Sosnowskiego dał się we znaki władzom niejednej gminy na terenie całej Polski.

Wyższa Szkoła Ekologii i Zarządzania w Warszawie już od 10 lat prowadzi badania na temat barszczu Sosnowskiego i olbrzymiego. Uczelnia uruchomiła stronę internetową http://www.barszcz.edu.pl, gdzie m.in. można znaleźć informacje na temat występowania tej rośliny. Naukowcy zachęcają do zgłaszania im kolejnych stanowisk.


strona 1 z 2
Jak zwalczać i niszczyć te toksyczne rośliny - przeczytasz tutaj (kliknij)

Informacje zawarte w artkule w wiekszości pochodzą z materiału pt. "Wytyczne dotyczące zwalczania barszczu Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi) i barszczu Mantegazziego (Heracleum mantegazzianum) na terenie Polski" - opracowania wykonanego przez Fundację "Palący Problem - Heracleum" na zlecenie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Orginalną wersję
    pobierz   tutaj.


linia 6
<<<   wróć do poprzedniej strony   >>>
linia 6

rulon

Jesteś 329819 gościem na Naszej stronie.


o
Informujemy, iż w celu zliczenia ilości odwiedzin korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Zalecam pozostawienie ustawień standartowych używanej przeglądarki internetowej.
Nie zalecany typ przegladarki to Internet Explorer
ogieńogieńogieńogieńogieńogieńogień
Zgodnie z ustawą o prawie autorskim, kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii i innych materiałów znajdujących się w tym serwisie
bez informacji o pochodzeniu (adresie strony) lub bez zgody autora serwisu jest zabronione.

graphic design by Musiałowski Mietek   - © 2009 - 2018